
Spory między ekologami, leśnikami i biznesem dotyczą dziś niemal każdego fragmentu przyrody – od wycinki drzew po ochronę dzikich zwierząt. Czy da się pogodzić rozwój cywilizacji z ochroną środowiska? – Człowiek też chce żyć wygodnie, dlatego potrzebny jest kompromis – mówi leśnik Adam Gełdon.
W debacie publicznej często pojawiają się ostre spory między ekologami a leśnikami.
Mam wrażenie, że w wielu przypadkach chodzi o podobne cele, tylko różne sposoby ich osiągnięcia, a czasami brak dialogu i zrozumienia może prowadzić do konfliktów. Wszyscy w gruncie rzeczy chcą, żeby przyroda miała się dobrze a żeby ludzie mogli z niej korzystać w sposób racjonalny. I tu właśnie jest rola leśników, aby w sposób planowy, rozważny, zgodny z najlepszą możliwą wiedzą naukową i leśną oraz z zachowaniem zasady trwałości lasów dla przyszłych pokoleń, użytkować i chronić te zasoby przyrodnicze. Wszak lasy pełnią różne funkcje, od tej ochronnej, społecznej i rekreacyjnej, po gospodarczą, dostarczając surowca najbardziej ekologicznego, wszechstronnego i w pełni odnawialnego. Godzenie tych wszystkich funkcji przez leśników rzeczywiście nie jest rzeczą łatwą, bo potrzeby społeczeństwa są różne i zmieniają się w czasie, a wszyscy korzystamy z drewna i nie wyobrażamy sobie, aby tego materiału na rynku zabrakło, ale jednocześnie nie chcemy widzieć miejsc po wyciętych drzewach. Bo to właśnie wycinanie drzew budzi najwięcej skrajnych emocji. Ale też warto zaznaczyć, że często leśnicy wspólnie z różnymi instytucjami i organizacjami pozarządowymi sprawnie współpracują i realizują szereg projektów ochrony przyrody w naszych lasach.
Trzeba jednak pamiętać, że człowiek również jest częścią tego świata przyrodniczego i ma swoje potrzeby. Gospodarka się rozwija, ludzie chcą żyć wygodniej, bezpieczniej, korzystać z technologii i dóbr cywilizacji czy podróżować. Dlatego niewątpliwie potrzebny jest kompromis między światem przyrody, a rozwojem cywilizacji.
Co jest dziś największym zagrożeniem dla przyrody?
Moim zdaniem przede wszystkim nadmierny konsumpcjonizm. Coraz więcej produkujemy, coraz więcej kupujemy produktów niskiej jakości i bardzo szybko wymieniamy rzeczy na nowe, produkując ogromne ilości śmieci, których utylizacja jest problematyczna. A każda produkcja potrzebuje chociażby zasobów wody czy energii.
Wystarczy spojrzeć na codzienne życie – telefony, komputery, ubrania, meble czy inne przedmioty często zmieniane są nawet co roku lub dwa lata, bo się szybko nudzą, bo nowa moda, bo pokazało się coś lepszego na rynku. To napędza rynek i też pokazuje skalę zużycia zasobów. A ludzi na Ziemi jest coraz więcej i każdy ma swoje potrzeby, które chce zaspokoić.
Czy w tej sytuacji możliwe jest pogodzenie gospodarki z ochroną środowiska?
Z pewnością nie jest to łatwe zadanie. Z jednej strony chcemy i powinniśmy chronić przyrodę, a z drugiej korzystamy z jej zasobów praktycznie w każdym aspekcie życia.
Wykorzystujemy takie surowce naturalne jak ropa naftowa, gaz ziemny czy węgiel, które powstawały przez miliony lat i ich zasoby są ograniczone i co gorsza nie odnawialne. Tymczasem to, co ludzkość zużywa w ciągu jednego roku, natura wytwarzała przez ogromne okresy czasu.
Są surowce, które mają w tym kontekście przewagę?
Drewno. To materiał szeroko wykorzystywany w naszym życiu (ma ok 30 tys. różnych zastosowań), a jednocześnie w pełni odnawialny i naturalny. Od wycięcia drzewa i posadzenia nowego, do osiągnięcia wieku użyteczności dla człowieka potrzeba ok 100 lat, a często i mniej (w zależności od gatunku), co dla świata przyrody jest stosunkowo krótkim okresem porównując z produkcją ropy naftowej trwającą wiele milionów lat.
Dlatego jeżeli gospodarka leśna jest prowadzona w sposób zrównoważony, to drewna nigdy nie zabraknie przyszłym pokoleniom, bo zasoby tego surowca w naszym kraju stale rosną, a według niektórych szacunków, obecne globalne zasoby ropy naftowej wystarczą zaledwie na kilkadziesiąt lat.

Czy to oznacza, że lasy można eksploatować bez ograniczeń?
Oczywiście nie. Kluczowe jest tu właśnie słowo „zrównoważone”. Chodzi o to, żeby korzystać z zasobów w taki sposób, aby starczyły także dla przyszłych pokoleń. Dlatego ważna jest wiedza leśna i badania naukowe w zakresie inwentaryzacji zasobów przyrodniczych oraz planowania ile można co roku pozyskać drewna bez szkody dla trwałości lasu. Dlatego w naszym kraju zasoby leśne mają się naprawdę dobrze a Europa jest jedynym kontynentem, w którym nie spada lesistość.
Czyli rozwiązaniem jest kompromis?
Zdecydowanie tak, bez kompromisu trudno będzie cokolwiek osiągnąć. W sprawach ochrony przyrody i środowiska uczestniczy wiele różnych środowisk – leśnicy, naukowcy, myśliwi, organizacje pozarządowe, media, politycy, przedsiębiorcy, samorządy czy mieszkańcy.
Każdy działa w oparciu o swoje doświadczenia, wiedzę, przepisy prawa, wizję czy interesy. Dlatego najważniejszy jest dialog, wzajemny szacunek i szukanie rozwiązań, które pozwolą wypracować jakiś kompromis wśród wszystkich interesariuszy, co wiadomo, nie jest czasami łatwe do osiągnięcia.
Przyroda poradziłaby sobie bez człowieka?
Oczywiście tak. Natomiast człowiek, jako również element przyrody, bez tej przyrody już nie.
To z niej czerpiemy wodę, surowce, energię i wiele innych rzeczy potrzebnych do życia. W zasadzie wszystko co posiadamy i co stworzyliśmy, ma swoje korzenie w zasobach przyrodniczych. Dlatego najważniejsze jest to, żeby korzystać z tych zasobów w sposób odpowiedzialny – tak, aby mogły służyć również przyszłym pokoleniom.
fot. tytułowa: Jordan Sanchez | unsplash.com





