… czyli czego warto uczyć się od ptaków?

Na przełomie starego i nowego czasu warto spojrzeć w niebo. Ptaki – dawni posłańcy bogów, symbole duszy i wolności – przypominają nam, że w każdym końcu kryje się początek. Ich obecność w kulturze i w naturze prowadzi ku pytaniom o odrodzenie, nadzieję i sens przemiany. Jak w locie ptaków odnaleźć echo własnego życia – i dlaczego warto w nowym roku być jak Feniks – tłumaczy prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 

 

Ptaki od zawsze łączyły ziemię z niebem. Jak ta symbolika może przemawiać do nas dziś – w epoce pośpiechu, technologii i kryzysu przyrody?

Ptaki to wciąż pomost między ziemią a niebem, nawet w naszym zabieganym świecie. Ich lot przypomina, że można wznieść się ponad codzienny chaos. W dobie kryzysu przyrody bocian czy żuraw to symbole nadziei na odnowę – ich migracje uczą nas, że natura ma swoje cykle, a my możemy je wspierać. Technologia? Pomaga – dzięki apkom rozpoznajemy ptasie śpiewy, wracając do natury, ale też dzięki nadajnikom GPS profesjonalnie śledzić ptasie wędrówki, a korzystając z fotopułapek podpatrywać życie w gniazdach a nawet tajniki ptasiej alkowy. Ptaki to trochę taki archeologiczny skarb: łączą nas z odwieczną tęsknotą za wolnością.

Każdy ptak niesie własny sens – bocian jako zwiastun życia, kruk jako strażnik tajemnicy, gołąb jako znak pokoju. Które z tych znaczeń szczególnie rezonuje z naszymi współczesnymi emocjami i doświadczeniami?

Bocian wygrywa – przynajmniej dla mnie, nieobiektywnego sędziego. Jego powrót na gniazdo to symbol życia, rodziny, nadziei – coś, czego w tych niepewnych czasach łakniemy. Kruk intryguje tych, co szukają głębi, a gołąb koi marzeniem o pokoju. Ale bocian, widziany na wiosnę, mówi: „Będzie dobrze”. Kolejny archeologiczny artefakt – znak, że odrodzenie jest możliwe.

W wielu kulturach ptaki są posłańcami między światem ludzi a światem duchów. Czy można powiedzieć, że wciąż szukamy w nich śladów transcendencji – czy raczej utraciliśmy tę wrażliwość?

Nie utraciliśmy jej, tylko inaczej wyrażamy. Ptaki, uczepmy się trywialnych przykładów – orzeł w locie, wróbel na parapecie – budzą w nas zachwyt, to coś większego niż my. Nawet w miastach karmimy ptaki, śledzimy ich migracje online. Moim zdaniem to też wyraz naszej tęsknoty za transcendencją, kiedyś zapisywanej w mitach, dziś w aplikacjach, z których dane wykorzystujemy w projektach citizen science. Wrażliwość ulega więc przemianom, ale pozostaje, przynajmniej na podstawowym poziomie.

Zima to czas milczenia przyrody, ale też oczekiwania. Czy obserwacja ptaków o tej porze roku może być formą duchowej praktyki – uczenia się cierpliwości, cyklu oddechu, nadziei na powrót światła?

Zima wycisza przyrodę, ale ptaki nie milczą – sikorki przy karmniku, wróble w miejskim zgiełku czy kruki w lesie przypominają, że życie trwa. Obserwacja ptaków zimą to jak medytacja: uczysz się cierpliwości, gdy czekasz na ich przylot, oddechu, gdy słuchasz ich śpiewu w mroźnym powietrzu, i nadziei, gdy widzisz, jak przetrwają do wiosny. To niemal duchowa praktyka – ptaki uczą nas, że nawet w ciszy i ciemności jest rytm, który prowadzi do światła. 

Badania społeczne pokazują, że Polacy najczęściej marzą o zdrowiu i stabilności finansowej. W naszej tradycji ptaki także bywają symbolami szczęścia – choćby bocian, który „przynosi” rodzinę. Jakie ptaki w różnych kulturach uznawano za zwiastuny pomyślności, zdrowia czy bogactwa?

Bocian w Polsce to klasyk – symbol rodziny, zdrowia, nowego życia. W innych kulturach? W Chinach żuraw to znak długowieczności i szczęścia – jego taniec to czysta poezja. W starożytnym Egipcie ibis oznaczał mądrość i ochronę, a w mitologii celtyckiej czapla przynosiła bogactwo i harmonię. Nawet wróbel, choć precyzyjniej ujmując mazurek, w tradycji japońskiej, to symbol prostego, codziennego szczęścia. Ptaki niosą uniwersalną obietnicę: gdzie latają, tam życie rozkwita.

W wielu mitologiach pojawia się Feniks – ptak, który spala się, by odrodzić z popiołów. Jak można dziś odczytywać ten symbol? Czy jest w nim obietnica szczęścia, czy raczej siły do przemiany i odnowy?

Feniks to nie tylko szczęście, ale siła do odrodzenia. W dzisiejszym świecie – pełnym zmian, kryzysów, nowych początków – Feniks mówi: „Spal stare, zacznij od nowa”. To symbol odwagi, by zostawić za sobą porażki i ruszyć dalej. Nie obiecuje łatwego szczęścia, ale daje nadzieję, że z każdego popiołu można wzlecieć. To ptak dla tych, którzy w nowym roku chcą się zmienić, nie bojąc się ognia.

Jeśli miałby pan wybrać jednego ptaka jako symbol nadchodzącego roku, który by to był i dlaczego? Co mógłby nam „przynieść” w locie?

Od lat wybieram srokosza. Ten mały drapieżnik to dla mnie to symbol sprytu, odwagi i nieoczywistej siły. Srokosz, mimo skromnych rozmiarów, poluje z precyzją, a jego zwyczaj nabijania zdobyczy na kolce to metafora przygotowania na trudne czasy. W locie przynosi inspirację do działania z głową – by być zaradnym, nie bać się wyzwań i znaleźć sposób, by „przybić” swoje cele. To ptak dla tych, którzy chcą działać z charakterem!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

cztery × dwa =