Przez lata uwierzyliśmy, że woda w plastikowej butelce jest zdrowsza i bezpieczniejsza od tej z kranu. Tymczasem – jak przekonuje hydrolog Anna Michałowska – oba rodzaje wody podlegają rygorystycznej kontroli jakości, a o ich bezpieczeństwie nie decyduje zawartość minerałów. W rozmowie obala najpopularniejsze mity dotyczące kranówki, twardej wody i wód wysokozmineralizowanych.

 

Katarzyna Kamyczek: Dlaczego tak wielu z nas bardziej ufa wodzie butelkowanej niż kranówce? Skąd bierze się przekonanie, że ta pierwsza jest zdrowsza lub lepszej jakości?

Anna Michałowska: To w dużej mierze efekt wieloletniego marketingu producentów wód butelkowanych oraz doświadczeń sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy jakość wody wodociągowej (i samych przewodów wodociągowych), w niektórych miejscach rzeczywiście bywała gorsza. Woda butelkowana jest często kojarzona z naturą, zdrowiem i czystością, a jej opakowanie dodatkowo wzmacnia w nas poczucie bezpieczeństwa.

Tymczasem zarówno woda wodociągowa, jak i wody butelkowane podlegają procesom uzdatniania, takim jak filtracja czy napowietrzanie. Obie muszą spełniać określone – bardzo restrykcyjne – wymagania jakościowe.

Podczas warsztatów bardzo lubię przeprowadzać ślepe testy smakowe. Za każdym razem obserwuję podobne zaskoczenie – wiele osób jest przekonanych, że bez problemu rozpozna wodę butelkowaną, a później okazuje się, że kranówka smakuje równie dobrze. Co więcej, niektóre popularne wody butelkowane zawierają mniej składników mineralnych, niż powszechnie sądzimy.

Obawy o brak minerałów w kranówce mają jakiekolwiek uzasadnienie?

To jedno z pytań, które bardzo często słyszę podczas realizowanych warsztatów. Wiele osób obawia się, że pijąc kranówkę nie dostarcza ważnych minerałów. Tymczasem większość wapnia czy magnezu dostarczamy przede wszystkim z pożywieniem.

Warto też pamiętać, że w sieci wodociągowej nie może płynąć woda wysokozmineralizowana. Duża zawartość minerałów powodowałaby szybsze odkładanie się kamienia w instalacjach wodociągowych oraz urządzeniach domowych.

Ciekawostką jest fakt, że wody wysokozmineralizowane w butelkach występują w wersji gazowanej. Dwutlenek węgla pomaga utrzymać minerały w wodzie i ogranicza ich wytrącanie się. Nie oznacza to jednak, że do codziennego funkcjonowania potrzebujemy wyłącznie takich wód.

fot. archiwum Autorki

Co jest największym mitem na temat wody, z którym spotyka się Pani najczęściej?

Jednym z najczęstszych mitów, z którym spotykam się podczas warsztatów, jest przekonanie, że twarda woda jest niezdrowa a nawet niebezpieczna. Zwykle źródłem tej obawy jest kamień pojawiający się w czajniku, ekspresie do kawy czy na armaturze.
Warto jednak pamiętać, że to właśnie związki wapnia i magnezu odpowiadają za twardość wody. Są one kłopotliwe dla urządzeń, szczególnie tam, gdzie woda jest podgrzewana, ale jednocześnie stanowią cenne składniki mineralne dla naszego organizmu.

W dyskusjach o wodzie często mylimy też bezpieczeństwo z zawartością minerałów. O bezpieczeństwie decyduje przede wszystkim jakość mikrobiologiczna i chemiczna wody. Różnice między wodą wodociągową a butelkowaną dotyczą najczęściej składu mineralnego i pochodzenia, a nie samego bezpieczeństwa.

Na ile wody butelkowane rzeczywiście są „zdrowsze” dzięki zawartości minerałów? Czy warto sięgać po wody wysokozmineralizowane?

Wody wysokozmineralizowane mogą być wartościowym uzupełnieniem diety w określonych sytuacjach – podczas intensywnego wysiłku fizycznego, upałów czy zwiększonego zapotrzebowania na niektóre składniki mineralne.

Sama jestem amatorką biegania i podczas dłuższych treningów chętnie sięgam po wodę wysokozmineralizowaną, koniecznie w szklanym opakowaniu. Traktuję ją jednak jako uzupełnienie diety w konkretnych sytuacjach, a nie konieczny element codziennego nawodnienia.

Dla większości zdrowych osób nie jest ona niezbędna na co dzień. Dobrze zbilansowana dieta dostarcza większości potrzebnych minerałów. Woda wysokozmineralizowana może być wartościowym dodatkiem, ale nie warunkiem zdrowego stylu życia.

Co wiemy dziś o mikroplastiku i potencjalnych substancjach przenikających z plastiku do wody?

Badania pokazują, że mikroplastik jest obecny praktycznie wszędzie – w środowisku, żywności i wodzie. Naukowcy nadal badają jego długoterminowy wpływ na zdrowie człowieka, dlatego wiele pytań pozostaje jeszcze bez jednoznacznej odpowiedzi.
Wiemy natomiast, że korzystanie z opakowań jednorazowych zwiększa nasz kontakt z tworzywami sztucznymi. Dotyczy to szczególnie butelek PET, w których najczęściej sprzedawana jest woda.

Jako edukatorka obserwuję też coraz większe zainteresowanie wodą w szklanych opakowaniach i butelkami wielorazowymi. Mam nadzieję, że ten trend będzie się rozwijał, bo każda ograniczona ilość plastiku to korzyść zarówno dla środowiska, jak i dla nas samych.

Moje hasło to – jesteś wodą – a zatem od jakości wody zależy jakość naszego życia. Dlatego warto patrzeć nie tylko na to, co pijemy, ale także w czym to przechowujemy.

Jak przekonać się, że kranówka jest dobrą i bezpieczną alternatywą?

Podczas warsztatów często zachęcam uczestników do wykonania bardzo prostego eksperymentu – bez dostępu do laboratorium czy specjalistycznego sprzętu. Wystarczą własne zmysły.

Przyjrzyjmy się wodzie. Czy jest przejrzysta? Powąchajmy ją. Czy jej zapach nie budzi niepokoju? Spróbujmy. Czy smak wydaje się neutralny?

Jeżeli woda jest klarowna, nie ma nieprzyjemnego zapachu i nie budzi naszych zastrzeżeń smakowych, zazwyczaj nie ma powodów do obaw. Co ciekawe, właśnie takie cechy są również uwzględniane w przepisach dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

Warto też zapoznać się z wynikami badań publikowanymi przez lokalne przedsiębiorstwo wodociągowe. Wierzę, że wiedza i własne doświadczanie jej skutecznie zbudują zaufanie do kranówki.

fot. Marvin Meyer

Jak wygląda kontrola jakości wody wodociągowej?

Woda wodociągowa jest regularnie badana na wielu etapach swojej drogi – od ujęcia, przez proces uzdatniania, aż po dystrybucję do odbiorców. W dużych systemach wodociągowych próbki pobierane są również bezpośrednio z sieci.

Kontrolowane są parametry mikrobiologiczne, chemiczne i fizyczne. Co istotne, nadzór nad jakością sprawują nie tylko przedsiębiorstwa wodociągowe, ale również służby sanitarne.

Kiedy podczas spotkań opowiadam o liczbie badań wykonywanych każdego dnia przez wodociągi, wiele osób jest zaskoczonych skalą tej kontroli. Tymczasem bezpieczeństwo wody jest monitorowane praktycznie na każdym etapie jej drogi do naszego kranu.

Czy instalacje w budynkach mogą wpływać na jakość wody u odbiorcy?

Tak. Warto wiedzieć, że przedsiębiorstwa wodociągowe odpowiadają za jakość wody i stan sieci wodociągowej do miejsca przyłącza budynku. Oznacza to również regularne modernizacje sieci, wymiany przewodów i dbanie o bezpieczeństwo całego systemu.
Od miejsca przyłącza rozpoczyna się jednak instalacja wewnętrzna budynku, za którą odpowiada właściciel lub zarządca nieruchomości.

Jako inżynier sanitarny często podkreślam, że oceniając jakość wody, warto pamiętać nie tylko o pracy wodociągów, ale także o stanie instalacji wewnętrznej. Nawet jeśli woda opuszcza stację uzdatniania w bardzo dobrym stanie, jej jakość może pogorszyć się w źle utrzymanej instalacji.

Znaczenie mają wiek rur, stan techniczny armatury czy długotrwałe zastoje wody.
Dlatego warto zainteresować się stanem naszej sieci wewnętrznej (np. spytać o prace utrzymaniowe zarządcy naszego budynku), a po naszej dłuższej nieobecności w domu – warto przez chwilę spuścić wodę z kranu, zanim zaczniemy ją pić.

 

Anna Michałowska – z wykształcenia hydrolog, specjalista inżynierii środowiska, technolog wody. Autorka książki „Porozmawiaj ze mną o wodzie” oraz edukacyjnego bloga „Jesteś wodą”. Od ponad 5 lat popularyzuje wiedzę o zasobach wodnych, śladzie wodnym i zielonej retencji. Prowadzi warsztaty o wodzie dla dzieci i całych rodzin. Autorka licznych scenariuszy zajęć oraz publikacji w magazynach naukowych i branżowych, m.in. Technologia wody, Zieleń Miejska, Kierunek WOD-KAN czy Forum Eksploatatora. W pracy zawodowej od 19 lat łączy naukę z praktyką i pokazuje, jak codzienne działania mogą realnie wpływać na zasoby wodne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

8 + siedemnaście =