Joanna Kurbiel, fot. Wojciech Rogowicz

Jak przez wieki wyobrażano sobie św. Franciszka z Asyżu? Asceta, mistyk, przyjaciel zwierząt, a może symbol sprzeciwu wobec świata pieniądza? O ponad 350 wizerunkach świętego na wystawie „Kazanie do ptaków” opowiada kuratorka Joanna Kurbiel.

Katarzyna Kamyczek: Skąd pomysł na wystawę?

Joanna Kurbiel: Można powiedzieć, że wystawa jest pokłosiem innej ekspozycji, którą zrobiłam na przełomie 2022 i 2023 r. „Święte obrazki. Pasje kolekcjonerskie i badawcze o. Nikolausa von Lutterottiego OSB (1892–1955)”. Dotyczyła ona obrazków religijnych ze zbiorów Muzeum Etnograficznego Oddziału Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Profesor Franciszek Kusiak obejrzał tę wystawę i zdał sobie sprawę, że w swojej kolekcji wizerunków św. Franciszka również posiada takie obrazki. Przyszedł więc do naszej ówczesnej kierowniczki, pani Elżbiety Berendt z propozycją zrobienia wystawy pokazującej jego kolekcję i z zastrzeżeniem, że ekspozycja musi odbyć się w roku 2026 przy okazji 800-lecia śmierci świętego. Muzeum na to przystało i ujęliśmy propozycję tej wystawy w planie na 2026 rok.

Na wystawie są bardzo różnorodne przedstawienia św. Franciszka. Pani ulubiony? 

Początkowo na wystawie miały być tylko obrazki religijne, czyli tzw. grafika dewocyjna – podobnie jak na wystawie „Pasje kolekcjonerskie…”, natomiast kiedy odwiedziłam Profesora celem obejrzenia jego kolekcji, uznałam że ma on tyle ciekawych obiektów, że szkoda poprzestać tylko na grafice. Oprócz grafiki dewocyjnej zobaczymy więc obrazy na płótnie, pastele czy gwasze oraz rzeźby, medale pamiątkowe, znaczki i karty pocztowe, a także dwa witraże. Nie ukrywam, że najbardziej cieszą mnie witraże, ponieważ nieczęsto goszczą one na muzealnych ekspozycjach. Jeśli zaś chodzi o ikonografię, najbardziej lubię przedstawienia świętego ze zwierzętami – nie bez powodu zatytułowałam wystawę „Kazanie do ptaków…”.

Czym różni się grafika dewocyjna od „klasycznego” malarstwa religijnego?

Przede wszystkim funkcją. O ile ikonograficznie grafika pozostaje spójna z malarstwem – w grafice dewocyjnej często powstają wręcz reprodukcje znanych dzieł malarskich, o tyle sposób ich „użytkowania” jest trochę inny. Oczywiście obrazki religijne również umieszczano w tzw. świętym kącie w izbie obok „klasycznych” obrazów, natomiast ze względu na swoją formę i mały rozmiar służyły przede wszystkim do tego, aby nosić je przy sobie „dla ochrony” (zwłaszcza wizerunki świętych patronów), wkładano je np. pomiędzy strony modlitewników, a w czasach reformacji stanowiły doskonałe narzędzie dla kontrreformatorów – jako że drukowane były masowo i łatwo było je rozpowszechniać, za ich pomocą krzewiono wśród wiernych katolicką symbolikę, treści modlitw, żywoty świętych etc. Do dziś przecież ksiądz odwiedzający parafian po kolędzie zostawia u nich małe obrazki religijne, dziś po prostu powiela się je innymi technikami niż 200 czy 300 lat temu.

Ile w sumie obiektów składa się na wystawę? Z tej różnorodności wyłania się jakiś wspólny obraz św. Franciszka?

Na wystawie znajdzie się ponad 350 obiektów, zróżnicowanych pod względem techniki, jak i ikonografii. Życie św. Franciszka było stosunkowo krótkie (żył zaledwie 44 lata), jednakże na tyle intensywne i symboliczne, że dało nam dużo motywów ikonograficznych. Ich wspólnym mianownikiem może być to, że praktycznie zawsze jest on przedstawiany w swoim brązowym habicie, z tonsurą, niezależnie od tego czy widzimy go w towarzystwie zwierząt, swoich braci zakonnych czy z czaszką i krzyżem – swoimi głównymi atrybutami. Niemniej ikonografia św. Franciszka jest niezwykle zróżnicowana.

To pytanie częściowo dotyczy właściciela kolekcji: czy wiadomo, skąd u niego tak silne zainteresowanie św. Franciszkiem? 

Zainteresowanie św. Franciszkiem wpoiła kolekcjonerowi jego matka, która jako 16-letnia dziewczyna odbyła pielgrzymkę do sanktuarium franciszkańskiego w Leżajsku. Dlatego też prof. Kusiak ma na imię Franciszek i na każde urodziny czy imieniny dostawał od mamy obrazek z przedstawieniem swojego patrona – tak zaczęła się tworzyć kolekcja licząca dzisiaj setki przedstawień św. Franciszka z Asyżu. Zaczęło się od obrazków religijnych, natomiast z czasem prof. Kusiak zaczął pozyskiwać inne obiekty, jak medale pamiątkowe, znaczki i karty pocztowe, rzeźby, obrazy, a nawet wspomniane witraże (ma ich dwa w swojej kolekcji).

Św. Franciszek jest trochę postacią, która wymyka się kościelnym schematom. 

Nie wiem czy św. Franciszek wymyka się kościelnym schematom. Z jednej strony swoim życiem propagował wartości na wskroś chrześcijańskie, z drugiej strony trochę się im wymykał stawiając człowieka na równi z naturą, co w kościele nie jest chyba zbyt popularnym poglądem. Starał się też być jak najbliżej ludzi, zwłaszcza biednych, chorych, słabych i tym samym często wykluczonych. Myślę, że to wszystko składa się na wielką i nieustającą popularność tego świętego, trwającą bez mała 800 lat.

Dlaczego św. Franciszek tak silnie inspirował artystów na przestrzeni wieków?

Św. Franciszek do tej pory jest jednym z najpopularniejszych świętych. Jego bogaty życiorys zawsze był i nadal jest źródłem inspiracji dla artystów. Być może właśnie dlatego, że jego życie obfitowało w różne wydarzenia, które artyści chętnie uwieczniają, np. stygmatyzację, kazanie do ptaków, spotkanie z wilkiem z Gubbio, spotkanie z sułtanem Egiptu, błogosławieństwo Asyżu, adoracja krzyża czy śmierć świętego. Nie zapominając, że św. Franciszek był twórcą pierwszej żywej szopki, co również stanowi wdzięczny motyw ikonograficzny.

Czy w kontekście tej wystawy można mówić o El Grecu jako o jednym z kluczowych artystów w historii przedstawień św. Franciszka?
I czy „Ekstaza św. Franciszka” – znaleziona w PRL-u w Polsce – jest na wystawie obecna?

El Greco w istocie jest jednym z najpopularniejszych artystów nowożytnej Europy, nie tylko w kontekście malowania św. Franciszka. 

Nie, na wystawie znajdą się wyłącznie obiekty należące do kolekcji prof. Kusiaka. Natomiast jako ciekawostkę powiem, że na kilku z prezentowanych znaczków pocztowych są reprodukcje obrazów El Greca, nie wyłączając „Ekstazy św. Franciszka”.

Na co szczególnie warto zwrócić uwagę, zwiedzając wystawę? 

Moim zdaniem warto przyjrzeć się drobnym obiektom, takim jak grafiki dewocyjne, znaczki pocztowe czy medale pamiątkowe, pełnym różnorodnych detali. Ikonograficznie zaś warto zatrzymać się przy obrazach Elżbiety Hałasy, która sportretowała św. Franciszka w dość nieoczywistych sytuacjach, jak np. praca w polu i umieściła jego postać w jeszcze bardziej nietypowym miejscu, czyli na naszym polskim Roztoczu.

Wystawa mówi więcej o św. Franciszku jako świętym czy symbolu?

Moim zdaniem świętość św. Franciszka jest nierozerwalnie związana z postrzeganiem go w kontekście kulturowym i symbolicznym. W końcu określano go także jako Biedaczynę z Asyżu, co samo w sobie sugeruje wartości jakimi się kierował. Myślę, że wystawa wyraźnie to podkreśla – zarówno prezentowane obiekty, jak i towarzyszące wystawie teksty. Na pewno też każdy „wyciągnie” z tej wystawy co innego, coś co jemu jest najbliższe.

Współczesny widz może odnaleźć w św. Franciszku coś aktualnego – ekologicznego, społecznego, antysystemowego?

Jak najbardziej. Jak już wspomniałam, św. Franciszek mógłby być inspiracją dla współcześnie żyjących ludzi, a właściwie nawet powinien. Uosabiał takie pozytywne cechy jak skromność, pokora, pracowitość, współczucie dla innych – również dla zwierząt i ogólnie pojętej przyrody, których to cech brakuje we współczesnym świecie, a nie uważam żeby się zdewaluowały.

Wystawa jest bardziej dla osób wierzących, czy raczej dla miłośników sztuki?

Myślę, że każdy odnajdzie tu coś dla siebie – wierzący franciszkańskiego ducha, a miłośnicy sztuki bogactwo technik artystycznych i motywów ikonograficznych.

Kim prywatnie dla pani jest św. Franciszek?

To bardzo trudne pytanie, wbrew pozorom. Na co dzień zajmuję się sztuką ludową – głównie sakralną i mam do czynienia z przeróżnymi świętymi. Aby dobrze opracować obiekt przedstawiający wybranego świętego zgłębiam zazwyczaj jego życiorys, natomiast rzadko zdarza się święty, który mógłby dorównać św. Franciszkowi bogactwem motywów ikonograficznych, które czerpane są przecież z przekazów hagiograficznych. Żywot św. Franciszka, mimo że żył on ponad osiem wieków temu, może być inspiracją dla współczesnych ludzi. Zwłaszcza przy dzisiejszym kulcie pieniądza warto się zastanowić czy postawa św. Franciszka nie jest godna naśladowania albo chociaż pogłębionej refleksji.

 


„Kazanie do ptaków. Wizerunki św. Franciszka z kolekcji prof. Franciszka Kusiaka”
24 stycznia – 1 marca 2026
Muzeum Etnograficzne
Oddział Muzeum Narodowego we Wrocławiu
Strona internetowa: https://mnwr.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/MuzeumEtnograficzne.Wroclaw

fotografie w tekście – poza wskazanym autorstwem W.Rogowicza – pochodzą ze zbiorów Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

9 − 2 =