
Wielu właścicieli psów uważa, że w lesie ich zwierzę powinno móc swobodnie się wybiegać. Leśnicy patrzą na to inaczej. – Pies puszczony luzem może narazić na niebezpieczeństwo zarówno dzikie zwierzęta, jak i samego siebie – mówi leśnik Adam Gełdon.
Katarzyna Kamyczek: Czy pies w lesie powinien zawsze być na smyczy?
Adam Gełdon: Tak, zdecydowanie. Pies powinien być prowadzony na smyczy i pozostawać pod kontrolą właściciela. Argument, że „pies musi się wybiegać”, nie jest wystarczający.
Jeżeli pies rzeczywiście ma dużą potrzebę ruchu, właściciel powinien mu to zapewnić w kontrolowanych warunkach – na przykład na długiej smyczy, podczas biegania z właścicielem, jazdy na rowerze albo na ogrodzonym terenie.
Dlaczego puszczanie psa luzem w lesie jest problemem?
Przede wszystkim dlatego, że pies w naturalny sposób reaguje na ruch. Kiedy zobaczy dzikie zwierzę, może uruchomić się u niego instynkt pogoni.
W takiej sytuacji nawet pozornie dobrze wyszkolony pies może przestać reagować na komendy właściciela i pobiec za np. zającem, jeleniem czy sarną.
Co może się wtedy stać?
Po pierwsze, jest to umyślne płoszenie dzikich zwierząt, które w lesie jest po prostu zabronione. Należy pamiętać, ze pies jest gatunkiem obcym w lesie i negatywnie wpływającym na inne gatunki zwierząt. Zwierzęta są zmuszane do ucieczki, co kosztuje je energię, generuje dodatkowy stres i może zaburzać ich normalne funkcjonowanie. W dodatku pies może atakować zwierzęta leśne, raniąc je lub nawet doprowadzając do śmierci. Psy często są w świetnej kondycji z uwagi na regularne karmienie i zapewnienie opieki weterynaryjnej przez swych właścicieli, dlatego też mają przewagę podczas pogoni. Znam przypadki zapędzania jeleni przez psy na tereny podmokłe, z których potem jelenie nie mogły się wydostać, co kończyło się dla nich tragicznie.
Po drugie, spuszczony luzem pies może podbiec do innych ludzi, którzy niekoniecznie sobie tego życzą lub mają swoje psy na smyczach, co może generować konflikty, a należy pamiętać, że to właściciel czy opiekun psa ponosi pełną odpowiedzialność prawną za swojego pupila.
Ponadto, puszczając psa luzem w lesie narażamy samego psa na różne niebezpieczeństwa.
Jakie zagrożenia grożą psu w lesie?
Pies, który goni dzikie zwierzęta, może wpaść pod samochód, jeżeli pogoń wyprowadzi go na drogę. Może też zostać zaatakowany przez dzikie zwierzę. Niebezpieczne dla psa mogą być np. dziki czy inne większe zwierzęta, które zrobią wszystko, aby obronić się przed napastnikiem. Nie wiemy też, co nasz pies znajdzie w lesie do zjedzenia, co niekoniecznie może odpowiadać diecie wyznaczonej przez właściciela, a skutkować może rozwinięciem się jakiejś choroby u psa. Biegający swobodnie pies może również stać się ofiarą wilków.
Jak wilki reagują na psy w lesie?
To zależy od sytuacji. Wilk może różnie postrzegać psa.
Po pierwsze, jako obcego osobnika swojego gatunku, który pojawił się na jego terytorium. W takiej sytuacji wilk może próbować go przepędzić lub zaatakować, traktując intruza jako konkurenta o zasoby pokarmowe i przestrzenne.
Po drugie, pies może zostać potraktowany po prostu jako ofiara – czyli potencjalne źródło pokarmu.

Czy są też inne scenariusze?
Tak. Zdarza się, że wilki traktują psa też jako ciekawostkę albo potencjalnego towarzysza zabawy czy nawet partnera. Brzmi to niewinnie, ale w rzeczywistości może prowadzić do poważnych problemów, ponieważ pies i wilk mogą się niestety krzyżować i dawać płodne potomstwo.
Dlaczego to problem dla przyrody?
W wyniku takich kontaktów mogą powstawać mieszańce wilka z psem. Takie hybrydy są w środowisku naturalnym bardzo niepożądane, ponieważ zaburzają czystość genetyczną populacji wilka.
Z punktu widzenia ochrony przyrody i gatunku, jakim jest wilk, takie mieszane osobniki powinny być jak najszybciej eliminowane ze środowiska.
Czy pies na smyczy jest bezpieczniejszy?
Tak. Pies, który idzie na smyczy przy właścicielu, jest w znacznie lepszej sytuacji. Obecność człowieka działa odstraszająco na dzikie zwierzęta i jest najlepszą gwarancją bezpieczeństwa naszego pupila. Ponadto ze smyczą mamy pełną kontrolę nad zachowaniem się naszego psa w stosunku do dzikich zwierząt, innych ludzi i psów spotkanych na naszej trasie. Warto dodać, że puszczanie psa luzem w lesie grozi mandatem w wysokości do 500 zł.
Dlatego najlepszą zasadą podczas spacerów w lesie jest prosta reguła: pies zawsze powinien być pod kontrolą właściciela i prowadzony na smyczy. Dzięki temu chronimy nie tylko przyrodę, ale także własne zwierzę.
zdjęcie tytułowe: https://unsplash.com/@dominik_kempf





