Od 1 lipca 2013 roku wszystkie gminy miały wdrożyć nowy system gospodarowania odpadami. Nowe przepisy ustawy z dnia 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (dalej “ucpg”) mają za zadanie przemodelować system gospodarowania odpadami, unowocześnić i udoskonalić liczne procesy, aby w efekcie ograniczyć masę odpadów zalegających na tzw. “dzikich wysypiskach”.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w latach 2014–2016 nastąpił wzrost ilości zarówno odpadów zmieszanych jak i zebranych selektywnie. W latach 2014–2015 ilość odebranych odpadów zmieszanych kształtowała się na podobnym poziomie, natomiast w 2016 r. odnotowano wzrost ilości tych odpadów w stosunku do roku 2015, o 4,6%. Ilość odpadów zebranych selektywnie w 2015 r. w stosunku do roku 2014 wzrosła o 23%, natomiast w roku 2016 w stosunku do 2015 r. o 17%. Z każdym rokiem gminy zbierają i utylizują coraz więcej odpadów, a my jako mieszkańcy gmin nie pozostajemy dłużni, produkując coraz więcej śmieci. Aby ułatwić wszystkim życie nowe przepisy wprowadziły nowy system gospodarowania odpadami, z naciskiem na segregację i selektywną zbiórkę odpadów.

Jak czytamy w raporcie NIK podsumowującym 4 lata obowiązywania nowych przepisów możemy dojść do wniosku, że gminy wywiązały się z części swoich obowiązków wzorowo. Ustanowiono nowe akty prawa miejscowego i zorganizowano punkty odbierania odpadów komunalnych, w tym odpadów zbieranych selektywnie. Zgodnie z art. 4 ucpg rady gmin uchwaliły tzw. regulaminy utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. Są to regulaminy określające sposób prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów komunalnych oraz częstotliwość i sposób odbioru odpadów komunalnych z terenu nieruchomości. Ponadto z raportu wynika, że wszystkie kontrolowane gminy wprowadziły działania informacyjne i edukacyjne w zakresie prawidłowego gospodarowania odpadami komunalnymi, w tym zwłaszcza selektywnego ich zbierania. Działo się to przez drukowanie i rozprowadzanie plakatów i ulotek, artykułów w prasie, organizowaniu spotkań z mieszkańcami, konkursów, pikników ekologicznych, skierowanych głównie do dzieci i młodzieży szkolnej. Takie działania przyczyniają się w dłuższej perspektywie czasu do podniesienia świadomości społeczeństwa o konieczności segregacji odpadów komunalnych, a w efekcie ograniczenia masy odpadów składowanych na wysypiskach. Większość mieszkańców gmin ocenia pozytywnie wprowadzone zmiany oraz aktywność proekologiczną gmin.

A jak wygląda sprawa tzw. “dzikich wysypisk”? Czy udało się cokolwiek zdziałać w tej sprawie prowadzając nowe przepisy do ustawy? Odpowiedź znajdziemy również w raporcie, z którego wynika, że w 13 gminach (59,1%) występują lub występowały tzw. „dzikie wysypiska”. W okresie od 1 stycznia 2015 r. do 30 czerwca 2017 r. ujawniono ich 5694, z czego 98,9% zlikwidowano. Łączna masa odpadów pochodzących ze zlikwidowanych wysypisk wyniosła 15 672,59 Mg (Megagramów), a na ich likwidację gminy te wydatkowały łącznie 5 567,3 tys. Zł.

Pomimo takich wyników, Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że problem „dzikich wysypisk” nie zniknął wraz z wprowadzeniem nowych przepisów. Zaleca się, aby działania kontrolne gmin miały nie tylko charakter planowy, ale również i doraźny, szczególnie w reakcji na sygnalizowane przez mieszkańców nieprawidłowości. W kontrolowanych gminach aż 43% ankietowanych mieszkańców wskazało na przypadki porzucania odpadów w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Powodem takiego zachowania jest brak odpowiedzialności za tereny wspólne, lenistwo właścicieli nieruchomości, a także unikanie większych opłat i brak kontroli właścicieli nieruchomości nieobjętych systemem.

Według ogólnopolskich danych GUS, liczba zlikwidowanych „dzikich wysypisk” w 2016 r. nie tylko nie uległa zmniejszeniu, lecz w porównaniu do 2015 r. nawet wzrosła. Wydawać się może, że całkowite pozbycie się problemu tzw. “dzikich wysypisk” jest mrzonką, a działania podejmowane przez gminy to walka z wiatrakami. Jednakże, należy pamiętać, że bez tych działań problem eskalowałby na jeszcze większą skalę. Jednostki samorządu terytorialnego robią co mogą, ale to od świadomości mieszkańców gminy zależy to, czy tzw. “dzikie wysypiska” będą częścią ich gminnego krajobrazu, czy jednak znikną raz na zawsze.

Źródło: https://www.nik.gov.pl/plik/id,17226,vp,19793.pdf

Kamil Janas
Nazywam się Kamil i jestem studentem V roku stacjonarnych studiów prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji UAM. Mój grafik wypełniają studia, praktyki w kancelarii a weekendowo jestem kierownikiem w restauracji. Postaram się zainteresować Was, drodzy czytelnicy, artykułami, felietonami oraz moimi spostrzeżeniami, wobec tego, co dzieje się wokół Nas w kwestii szeroko pojętej ekologii. Postaram się spojrzeć na ów temat z różnych perspektyw – prawniczej, społecznej oraz po prostu studenckiej. Prywatnie jestem miłośnikiem kuchni włoskiej i japońskiej a podczas gotowania czas umilają mi audycje dobrze Państwu znanego podróżnika oraz odkrywcy smaków - Roberta Makłowicza.

Skomentuj. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii!