Wizja postępu i łatwiejszego życia spędzała sen z powiek naszym przodkom a w szczególności królom, naukowcom czy filozofom. Wydaje się, że osiągnęliśmy jako społeczeństwo pewien punkt, w którym ten rozwój postępuje coraz szybciej i szybciej. Nic dziwnego, że tak wiele się zmienia skoro przeskok ostatnich 30-40 lat jest o wiele większy niż jakikolwiek wcześniej.

Otaczająca nas rzeczywistość zmienia się bardzo gwałtownie, czasem w sposób nieuporządkowany i chaotyczny. Mamy nieograniczony wybór, jeśli chodzi o jedzenie, seriale czy sposób spędzania wolnego czasu. Wiele z tych aktywności nie istniały jeszcze 30/40 lat temu. Jak w takim szybko zmieniającym się społeczeństwie odnajduje się dzisiejszy człowiek?

Bazując na przesłaniu encykliki Laudato si’ papież Franciszek przytoczył inspirującą wypowiedź o postępie: „najbardziej niezwykłe postępy naukowe, najbardziej niesamowite osiągnięcia techniczne, najcudowniejszy rozwój gospodarczy, jeśli nie łączy się z autentycznym postępem społecznym i moralnym w ostatecznym rachunku zwraca się przeciw człowiekowi”. Odnosi się on do słów św. Pawła VI, który już wtedy akcentował rolę człowieka w społeczeństwie, które doznaje częstych perturbacji w związku z tempem jego rozwoju. Zmieniają się przyzwyczajenia, tradycje czy role społeczne a centrum zainteresowań papieży opiera się na próbie odpowiedzi na pytanie jak to nowe społeczeństwo ma wobec takich brzemiennych w skutkach zmian patrzeć wspólnie i w jednym kierunku przy zachowaniu wartości takich jak miłość do bliźniego i siebie samego? Stąd papież Franciszek stwarza refleksję dotyczącą ekologii wnętrza każdego człowieka, a więc poświęceniu szczególnej uwagi na to, co dzieje się w człowieku, niejako próbie „posegregowania” emocji, myśli i kwestii związanych z wiarą. W tym pojęciu zawiera się ekologia życia codziennego, ochrona wartości czy aspekty ekologiczne w rodzinie jako najważniejszej komórce społecznej.

Analizując dogmatycznie tą refleksję warto wyjść od stwierdzenia, które mówi nam:
„czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga” (1Kor 3,22-23). A zatem wszystkie te rzeczy są człowiekowi przekazane jako dary od Boga. Człowiek powinien korzystać z nich w duchu ubóstwa i umiłowania wolności dla tych dóbr, ponieważ dzięki nim stał się posiadaczem świata. Nie ma on świata na własność a tylko go posiada, więc można stwierdzić, że tak naprawdę nic z tych rzeczy nie jest jego. Człowiek jest zobowiązany przyjąć te dary i przez całe życie, mając na uwadze kolejne pokolenia, opiekować się tymi darami tak, aby zaspokoił swoje potrzeby i nie doprowadził do unicestwienia przyrody, z której czerpie. Papież akcentuje tę kwestię poruszając ją przy okazji dysputy o grzechu ekologicznym, wspominając, że korzystanie z przyrody musi odbywać się w warunkach wyzbycia się egoizmu przez człowieka, a zatem w sposób odpowiedzialny i zgodnie z moralnością. Stolica Apostolska przekazała wiernym swoje stanowisko wobec ochrony środowiska naturalnego i brzmi ono w ten sposób: „należy walczyć z błędami, które powodują niszczenie środowiska naturalnego, lecz jednocześnie dzięki pogłębionym studiom i refleksjom należy czuwać, by nie została rozerwana jedność najgłębsza: jedność człowieka i jego środowiska”.

Papież Franciszek zaznacza, że wymiar zewnętrzny (tego jak człowiek wpływa na przyrodę) to jedna kwestia. Drugą natomiast jest skierowanie myślenia do wewnątrz człowieka. Bardzo łatwo wpaść w pułapkę, gdzie widzimy zniszczone środowisko naturalne, puste butelki i śmieci w otaczającej nas przyrodzie a sami nie zaglądamy w swoje „środowisko ekologiczne”, czyli w samego siebie. Wychodząc z ekologicznego punktu widzenia, „posegregowanie” własnych myśli, emocji czy kwestii wiary pomaga człowiekowi w staniu się bezinteresownym, miłującym porządek i czystość. Zanegowanie zachłanności i wyzbycie się egoizmu ma pomóc człowiekowi w odzyskaniu ładu i porządku nad własną ekologią duchową. Zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego Bóg stworzył świat umieszczając w nim ład i pewną dynamikę rzeczy a człowiek otrzymawszy go nie powinien tej gospodarki zaburzać. Może czerpać z niej ale nie powodować jej ubożenia dla przyszłych pokoleń. Ponadto zaznacza się, że istotnym czynnikiem do rozwoju człowieka a więc i jego ekologii wewnętrznej jest miłość, dzięki której możliwy jest jakikolwiek postęp. Dlatego właśnie papież Franciszek zachęca, aby zadbać nie tylko o środowisko zewnętrzne, czyli przyrodę, ale i również o to wewnątrz, które jeżeli jest ciągle nastawione na dobro i czynienie tego, co moralne i słuszne ponieważ pomoże to kształtować odpowiednią postawę ekologiczną wnętrza każdego człowieka, która jest niezbędna do korzystania z przyrody ożywionej i nieożywionej w sposób zgodny z Bożą wolą.

Jak widać, wiek XXI wymaga zupełnie innej niż dotychczas postawy duchowej człowieka, akcentując ekologiczny aspekt postawy duchowej każdego wiernego. Papież Franciszek mówi również o tym w kontekście „pacierza ekologicznego”, który ma porządkować wnętrze człowieka i tym samym pomóc mu z miłością patrzeć na środowisko, które jest tym światem zewnętrznym. Potępia się rabunkową gospodarkę środowiska naturalnego i na łamach encykliki Laudato si’ i zachęca się do jak najbardziej aktywnej partycypacji w naprawianiu tych szkód. Nie będzie można ich jednak naprawić, dopóki człowiek nie naprawi swojej wewnętrznej ekologii i nie wyzbędzie się egoizmu czy zachłanności, które utrudnia miłosierne spojrzenie na świat i bliźniego. Jesteśmy częścią tej planety i dzielimy poniekąd jej los a zatem nic dziwnego, że w encyklice Laudato si ekologia staje się taką swoistą metaforą nowej percepcji rzeczywistości. Promuje się przez to taką duchowość, która jest żywa i inspiruje człowieka do patrzenia na porządek zewnętrzny i wewnętrzny. Dochodzi tutaj do głosu potrzeba zabezpieczenia środowiska naturalnego naszej planety, które w znaczący sposób wpływa i oddziałuje na etyczną postawę człowieka. Nie zapominajmy o tym w naszym codziennym działaniu.

 

Źródła:

Kamil Janas
Nazywam się Kamil i jestem studentem V roku stacjonarnych studiów prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji UAM. Mój grafik wypełniają studia, praktyki w kancelarii a weekendowo jestem kierownikiem w restauracji. Postaram się zainteresować Was, drodzy czytelnicy, artykułami, felietonami oraz moimi spostrzeżeniami, wobec tego, co dzieje się wokół Nas w kwestii szeroko pojętej ekologii. Postaram się spojrzeć na ów temat z różnych perspektyw – prawniczej, społecznej oraz po prostu studenckiej. Prywatnie jestem miłośnikiem kuchni włoskiej i japońskiej a podczas gotowania czas umilają mi audycje dobrze Państwu znanego podróżnika oraz odkrywcy smaków - Roberta Makłowicza.

Skomentuj. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii!