Wielu obserwatorów i zwolenników nowoczesnych technologii oręduje za rozwojem elektrycznych silników, samochodów czy ciężarówek. Na własne oczy możemy obserwować pewnego rodzaju rewolucję, gdyż na naszych ulicach znajduje się coraz więcej elektrycznych pojazdów a obok stacji benzynowych wyrastają jak grzyby po deszczu liczne stacje ładowania.

Jednak cały czas to silniki spalinowe wiodą prym w motoryzacji i nie prędko uda się je w całości zastąpić. Naukowcy od wielu lat wprowadzają unowocześnienia do tych silników, by był bardziej wydajne czy ekologiczne. Jednak jak bardzo ekologiczne mogą stać się paliwa do silników spalinowych? Czy jest to w ogóle możliwe, że paliwa płynne będą musiały jednak ustąpić energii elektrycznej?

Ropa naftowa dostarcza około 37% energii, która każdego dnia zużywana jest przez rozmaite urządzenia na całym świecie. Powstała jednak nowa technologia syntezy płynnych węglowodorów, dzięki której paliwa mogą stać się bardziej przyjazne środowisku. Po katalitycznym przetworzeniu glicerolu w odpowiednie substancje chemiczne można wykorzystać je jako „ekologiczne” paliwo dla silników spalinowych. Powstają w ten sposób zsyntetyzowane węglowodory czyli alkany, które mają szansę zaistnieć jako alternatywa dla klasycznych paliw. Co ciekawe, dzięki takiej reakcji powstałe płynne węglowodory skutecznie konkurują z innymi biopaliwami, gdyż mogą być stosowane w pojazdach bez żadnej zmiany w konstrukcji silników. Właściwości chemiczne tych związków umożliwiają ich bezpieczne przechowywanie w zbiornikach na stacjach paliw. Substratem produkcji takich paliw jest metanol i etanol, dzięki czemu po wytworzeniu takiego paliwa można dalej w innych procesach wykorzystywać produkty uboczne związane z ich produkcją, dzięki czemu można obniżyć jej koszty.

Z perspektywy prawnej należy zauważyć, że Unia Europejska podjęła ambitny projekt, aby do 2035 roku zaprzestać rejestracji samochodów spalinowych. Nie oznacza to jednak zatrzymania produkcji czy unicestwienia już istniejących samochodów. Chodzi o zmianę wykorzystywania silników spalinowych i tankowania ich klasycznymi paliwami tak, aby zacząć korzystać z tzw. „e-fuel” czy „e-diesla”. Jest to pomysł na „uekologicznienie” już istniejących pojazdów, aby wykorzystywać paliwa syntetyczne, do których produkcji używa się energii elektrycznej a cały proces ma być o wiele bardziej ekologiczny. Jak widać Unia Europejska dąży do tego, aby zmniejszać emisje ale i również dąży do zachowania i utrzymania aut spalinowych, gdyż na ten moment nie jest prawdopodobne, że uda się „przesiąść” całe społeczeństwo na auta elektryczne.

W walce o lepszy klimat nie chodzi tylko o transport naziemny, ale również o powietrzny. Na tym polu wypracowano rozwiązanie, które nazywa się SAF, czyli zrównoważone paliwo lotnicze (sustainable aviation fuel). Na lotnisku w Amsterdamie do każdego z lotów dodaje się 1% paliwa SAF. Wydaje się, że to bardzo mało ale spółka ma na celu zwiększenie udziału tego paliwa do 10%. Powód tak niskiego użycia jest prosty – wysokie koszty produkcji tego ekologicznego paliwa lotniczego powodują, że na ten moment samoloty nie mogłyby latać zatankowane w 100% paliwem SAF. Co najważniejsze, paliwo SAF najnowszej generacji zmniejsza emisję gazów cieplarnianych nawet o 80% w porównaniu z konwencjonalnymi paliwami. Nic więc dziwnego, że coraz więcej spółek lotniczych inwestuje w kupno takiego paliwa, gdyż ma ono znaczenie dla środowiska jak i pasażerów. Są plany, aby do 2030 roku udział ekologicznego paliwa w całym paliwie samolotowym wynosił 14%. SAF nie jest jedną alternatywą dla paliw odrzutowych. W styczniu tego roku przeprowadzono eksperyment z wykorzystaniem syntetycznego kerosenu i przepalonego oleju spożywczego jako paliwo w mieszance 50/50. Dzięki takiej mieszance lot opierał się w 100% na paliwie syntetycznym, powstałym od A do Z w laboratorium. Jednak problemy z dostępnością składników uniemożliwia na ten moment wprowadzenie paliwa z biokerosenu na większą skalę, ale naukowcy pracują nad ulepszeniem takich paliw. Marzeniem spółek lotniczych jest to, aby do 2050 roku wszystkie samoloty opierały się na syntetycznych paliwach.

Przyszło nam żyć w naprawdę ciekawych i rewolucyjnych czasach, gdzie po dekadach wykorzystywania zasobów kopalnianych planety przechodzimy jako społeczeństwo na zupełnie inny poziom. Naukowcy, przywódcy państw oraz obywatele wspólnie pracują i liczą, że za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat uda się wyzwolić spod zależności od konwencjonalnych paliw płynnych i powstrzymać szkodliwą eksploatację zasobów naturalnych. Nie uda się to jednak bez wspólnych wysiłków naukowców czy odpowiednich regulacji prawnych, które wyznaczają kierunek rozwoju społeczeństw. Sami również możemy dołożyć cegiełkę w tej walce ze zmianami klimatu poprzez segregację śmieci, podróżowanie komunikacją miejską czy stosowanie ekologicznych zamienników żywności lub materiałów. Pamiętajmy, że to od nas zależą losy naszej planety, naszego wspólnego dobra.

 

Źródła:

Kamil Janas
Nazywam się Kamil i jestem studentem V roku stacjonarnych studiów prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji UAM. Mój grafik wypełniają studia, praktyki w kancelarii a weekendowo jestem kierownikiem w restauracji. Postaram się zainteresować Was, drodzy czytelnicy, artykułami, felietonami oraz moimi spostrzeżeniami, wobec tego, co dzieje się wokół Nas w kwestii szeroko pojętej ekologii. Postaram się spojrzeć na ów temat z różnych perspektyw – prawniczej, społecznej oraz po prostu studenckiej. Prywatnie jestem miłośnikiem kuchni włoskiej i japońskiej a podczas gotowania czas umilają mi audycje dobrze Państwu znanego podróżnika oraz odkrywcy smaków - Roberta Makłowicza.

Skomentuj. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii!